Etykiety

niedziela, 10 listopada 2013

JANUSZ GŁOWACKI

Janusz Głowacki: tytuł "Przyszłem" wziąłem z Wałęsy

Jedynka
21.10.2013
Janusz Głowacki: tytuł "Przyszłem" wziąłem z Wałęsy
Janusz Głowacki w Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej, foto: Andrzej Bołdaniuk

- Lecha Wałęsy nie można nie lubić. To jest fantastyczna postać, która ma cudowny język, nie do podrobienia - powiedział Janusz Głowacki podczas promocji swojej książki "Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy".

Książka trafiła do księgarń w piątek. Autor opisuje w niej ponad trzyletnią pracę nad scenariuszem do filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei". Możemy się z niej dowiedzieć m.in. o kulisach powstawania filmu, usuwaniu i dodawaniu scen oraz montowaniu kilku wersji.
Zdaniem Głowackiego, nie do podrobienia są u byłego prezydenta "wałęsizmy", jak np. "tonący brzytwy chwyta się byle czego". Podkreślił też, że genialnie oddał je Robert Więckiewicz, który w filmie Andrzeja Wajdy wcielił się postać Lecha Wałęsy.
Robert Więckiewicz o swojej roli w filmie "Wałęsa. Człowiek z nadziei" >>>
Autor książki "Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy", nie ma jednak wątpliwości, że Wałęsa raczej go nie polubił. - Nie okazuje uczuć. Powiedział, co pan ze mnie zrobił. Tylko tyle - przyznał Głowacki.

Głowacki wyjaśnił, że w swojej książce chciał wymieszać powagę i patos z groteską. - Wydawało mi się, że tak powinno być, że takie jest życie. Uważam, że ironia fantastycznie oddaje dramatyzm i tragizm - podkreślił Głowacki.
Polecamy uwadze wywiad z Andrzejem Wajdą, który opowiadał w radiowej Jedynce o powstawaniu filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei" :

Kultura w radiowej Jedynce >>>
Film "Wałęsa. Człowiek z nadziei" w reżyserii Andrzeja Wajdy jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii obraz nieanglojęzyczny. Główne role zagrali Robert Więckiewicz, który wcielił się w Lecha Wałęsę i Agnieszka Grochowska, która zagrała żonę Lecha Wałęsy - Danutę. W obsadzie są też m.in.: Zbigniew Zamachowski i Maciej Stuhr.
Zapraszamy do wysłuchania całej relacji z promocji książki Janusza Głowackiego pt.  "Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy". Jej fragmenty czytał Janusz Gajos. Wydał ją Świat Książki.
Wałęsa laureatem pokojowego Nobla. Serwis specjalny portalu PolskieRadio.pl >>>
Były prezydent Lech Wałęsa będzie gościem radiowej Jedynki we wtorek o godz. 8.15. Zapraszamy do słuchania "Sygnałów dnia".    


Pozdrawiam Jag.

piątek, 8 listopada 2013

Rogal świętomarciński 11 listopada 2013

Tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina. Kształt ciasta interpretowano jako nawiązanie do podkowy, którą miał zgubić koń świętego.
W Poznaniu tradycja w obecnym kształcie narodziła się w listopadzie 1891[1]. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina, proboszcz parafii św. Marcina, ks. Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik Józef Melzer, który pracował w pobliskiej cukierni, namówił swojego szefa, aby wskrzesić starą tradycję. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, zaś przed zapomnieniem tuż po II wojnie światowej uratował rogala Zygmunt Wasiński.

Rogale współcześnie

Rzemieślnicy zrzeszeni w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu sprzedają w dniu św. Marcina średnio 250 ton tego wyrobu, natomiast w skali rocznej sprzedaż wynosi 500 ton, co stanowi 2.500.000 sztuk rogali[1].
Aby cukiernia mogła używać nazwy "rogale świętomarcińskie" lub "rogale marcińskie", musi uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która powstała z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania

  Życzę smacznego Krystynka.

11 LISTOPADA - ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI






Pozdrawiam Jag

czwartek, 7 listopada 2013

TRÓJKA DO POTĘGI

Słuchacze w "Trójce do potęgi"! Znamy laureatów konkursu!

Trójka
07.11.2013
Spektakl "Trójka do potęgi" wraca na afisz. 16 grudnia przedstawienie będzie wystawione w Sali Kongresowej PKiN. Nowością będą m.in. dwie role obsadzone przez słuchaczy Trójki w specjalnym konkursie.
  • Dyrektor Trójki Magda Jethon ogłasza laureatów konkursu (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Słuchacze w "Trójce do potęgi"! Znamy laureatów konkursu!
Olga Borys, Wojciech Malajkat, Piotr Szwedes podczas próby prasowej do spektaklu "Trójka do potęgi", 27.03.2012, foto: Marzena Leśkiewicz/Polskie Radio
- Casting był nietypowy, bo trzeba było pokazać swoje umiejętności literackie. Wybór był trudny. Były dwie selekcje po których zostało 15 wierszyków - opowiada Magda Jethon, dyrektor Trójki.
Po intensywnych obradach Trójkowe jury postanowiło nagrodzić teksty:
Trójki moc – dzień w dzień, noc w noc.
Autorką jest pani Anna z Wrocławia. Jak przyznała w rozmowie z Robertem Kantereitem, przez 10 lat występowała w amatorskim teatrze pantomimy.
Autorem drugiego zwycięskiego wierszyka jest pan Grzegorz z Gdyni.
Gdy kredyt brałem, frank był za dwójkę
Teraz już tylko liczę na Trójkę.
Jego doświadczenie teatralne nie jest duże. - Raz tylko wystąpiłem w jasełkach, które były wystawiane w przedszkolu mojej córki - mówi świeżo upieczony odtwórca męskiej roli w spektaklu "Trójka do potęgi".
Laureaci konkursu w trakcie spektaklu będą nieść transparenty ze swoimi wierszami.
Grudniowa "Trójka do potęgi" to jeszcze atrakcyjniejsza wersja sztuki, która z powodzeniem była wystawiana w ubiegłym roku w stołecznym Teatrze Syrena, z okazji jubileuszu 50-lecia radiowej Trójki. Początkowo planowano tylko kilka przedstawień, ale zainteresowanie publiczności spowodowało, że spektakl gościł na deskach Syreny przez ponad pół roku.
To zaowocowało pomysłem, aby wystawić "Trójkę do potęgi" jeszcze raz, tym razem na dużej scenie – w Sali Kongresowej. Jeszcze jednym, bardzo ważnym powodem, dla którego Trójka zdecydowała się na ponowne wystawienie sztuki jest fakt, że dochód ze sprzedaży biletów zostanie przekazany Zakładowi Leczniczo-Opiekuńczemu w Piszkowicach.
Piszkowice: chore dzieci czekają na Twoją pomoc!
Wszystkie informacje o spektaklu "Trójka do potęgi" znajdą Państwo na specjalnej podstronie >>>
W grudniowym spektaklu pojawi się kilka nowości – zaskakujący wątek, a wraz z nim nowa intrygująca rola mówiona oraz kilka niemych –  tak jak poprzednio niezwykle barwnych.
Zadbali o to autorzy tekstu, Grzegorz Miecugow i Wojciech Zimiński. Na scenie zobaczymy nie tylko gwiazdy znane z poprzednich przedstawień: Daniela Olbrychskiego, Stanisława Tyma, Zbigniewa Zamachowskiego, ale także nowe postaci – Pawła Królikowskiego, Mariusza Czerkawskiego, Anitę Werner czy Zbigniewa Wodeckiego – oraz… dwoje słuchaczy Trójki, wyłonionych w specjalnym konkursie.
Zadaniem dla uczestników konkursu było napisanie (w dowolnej formie o długości do 160 znaków) interesującego, niebanalnego tekst o Trójce. Już dziś w popołudniowej audycji "Zapraszamy do Trójki" (godz. 16-19) przedstawimy Państwu zwycięzców, a także zdradzimy wymyślone przez nich hasła.
Zobacz zdjęcia i posłuchaj relacji z dotychczasowych spektakli >>
"Trójka do potęgi" to współczesna historia, pokazująca w formie komedii kryminalnej, jak zarobić na... małżeństwach. Troje socjologów postanawia odmienić swój los. Zakładają biuro pośrednictwa, by wzbogacić się (znacznie) dzięki kojarzeniu polskich obywateli z obcokrajowcami, którzy marzą o obywatelstwie unijnym. Po początkowym sukcesie sprawy zaczynają się jednak komplikować…
Bilety na spektakl "Trójka do potęgi" można kupić w trójkowym sklepiku od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-17.00, (ul. Myśliwiecka 3/5/7, Warszawa), w internetowym sklepie eventim.pl oraz w sklepach sieci Empik na terenie całej Polski.
Na rzecz placówki w Piszkowicach Trójka zbiera fundusze od czerwca br. Dotychczas od słuchaczy Programu 3 na konto Zakładu wpłynęły w sumie ponad 300 tysięcy złotych (stan na 4.11 – 304489,77 zł). Wpłat można dokonywać aż do 31 grudnia 2013 roku, na specjalne konto bankowe: Bank Zachodni BZWBK 1 oddział w Kłodzku; nr rachunku 69 1090 2327 0000 0001 2117 9313; Komitet Organizacyjny Przyjaciele Piszkowic, Piszkowice 53, 57-300 Kłodzko.   


Pozdrawiam Jag.

środa, 6 listopada 2013

MANIERY STUDENTÓW

Maniery studentów: zjawisko, które nie przestaje zaskakiwać

Trójka
05.11.2013
Dawniej mówiło się "grzeczny jak Francuz". A jeśli byśmy chcieli to powiedzenie odnieść do studentów? O manierach żaków rozmawialiśmy w poniedziałkowym "Klubie Trójki".
  • Student nie dość dobrze wychowany? (Klub Trójki)
Maniery studentów: zjawisko, które nie przestaje zaskakiwać
foto: Glow Images/East News
Jak grzyby po deszczu powstają różne akademie, kursy, szkolenia, które mają studentów nauczyć dobrego wychowania. W internecie mnożą się fora i strony dotyczące tego tematu. Jak się okazuje, temat dobrych manier i odpowiedniego zachowania nie jest tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. – Nie ma reguły. Są bardzo różni studenci - z różnych domów i środowisk. Oczywiście te najbardziej skrajne przypadki nadają kształt całej grupie, ale tak jest też z kibicami – mówi Piotr Kłyk, trener Szkoły Dobrych Manier.
Na złe maniery studentów lub ich brak składa się szereg czynników. – Weźmy pod uwagę to, co wydarzyło się po 1989 roku, czyli umasowienie wyższego wykształcenia. Chodzi o wtłaczanie w umysły młodych ludzi, że wyższa uczelnia jest rodzajem firmy, która świadczy usługi dla ludności. Stąd wynika roszczeniowa postawa dużej grupy studentów, któzy przychodzą na uczelnię jak petenci do urzędu. Posługują się nawet podobnym językiem. Kolejna sprawa to kompletna nieznajomość hierarchii kadry akademickiej. Studenci nie wiedzą, jak się zwracać do wykładowców – mówi prof. Wojciech Józef Burszta, antropolog kultury.
Żacy mają problemy nie tylko z właściwym tytułowaniem, ale też z korespondencją. Coraz częstsze korzystanie ze skróconych form wypowiedzi typu SMS czy wiadomość elektroniczna powoduje, że wydawane przez nich komunikaty przypominają twitty z serwisu społecznościowego. – Nie potrafimy zbudować dłuższej wypowiedzi, bardziej złożonej, bo lepiej zmieścić się w 160 znakach – mówi Piotr Kłyk.
"Rektorze poszukuję swojego indeksu, który mi zaginął gdzieś. Czy mógłby mi Pan napisać, gdzie mogę znaleźć albo gdzie się zanosi i gdzie się odbiera indeks jak się zgubi??? Pozdrawiam, BARTEK."
To próbka, ale czy próbka reprezentatywna wypowiedzi studenta? Posłuchaj całej audycji.
W "Klubie Trójki" gościli Piotr Kłyk, trener Szkoły Dobrych Manier oraz prof. Wojciech Józef Burszta, antropolog kultury ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Do słuchania audycji "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku po godzinie 21.00.

Program poprowadził Dariusz Bugalski.     


Pozdrawiam Jag.

poniedziałek, 4 listopada 2013

MAMY NIEPODLEGŁĄ

Marszałek Sejmu zainaugurowała akcję "Mamy Niepodległą"



Marszałek Sejmu Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz
źródło: Fotorzepa
autor: Jerzy Dudek

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zainaugurowała akcję "Mamy niepodległą", w ramach której można wysyłać specjalne kartki z życzeniami z okazji przypadającego za tydzień Święta Niepodległości. - 11 listopada trzeba być i świętować razem - mówiła marszałek.
- Wolność to szczególnie wielki dar, szanujmy ten dar. Szczególnie 11 listopada powinniśmy być i świętować razem, a nie obok siebie. Powinniśmy się cieszyć razem, a nie obok siebie. Powinniśmy wtedy pamiętać, że wolność, którą dano nam 95 lat temu wszystkim razem i każdemu z osobna, nie jest niczyją własnością, każdy ma jej tyle samo. Dlatego też dzisiaj powinniśmy pamiętać o tym, że to jest nasze wielkie wspólne dziedzictwo, dlatego też wysyłamy kartki - mówiła Kopacz na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Sama marszałek również planuje wysłać kartki z okazji Święta Niepodległości. Pierwsza z nich ma trafić do Szkoły Podstawowej nr 1 w Szydłowcu. - To miejsce jest szczególnie bliskie memu sercu" - zaznaczyła marszałek. Drugą z pocztówek ma otrzymać jej córka. "Ona ma w tej chwili 13-miesięcznego syna - po to, aby każdego roku, jako pierwszą korespondencję, którą dostał mój wnuk, pokazywała i przypominała, że 11 listopada to szczególne święto, bardzo radosne święto dla Polaków - powiedziała Kopacz.
Pomysłodawcą akcji, w ramach której każdy może bezpłatnie wysłać kartki z życzeniami z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, jest Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Dyrektor muzeum Krzysztof Jaraczewski wyjaśnił, że ideą akcji jest dzielenie się radością z okazji Święta Niepodległości. - Kiedyś Józef Piłsudski powiedział, że powinniśmy się uczyć od dzieci radości, jak być szczęśliwym. Najprostsza rzecz: jak dziecko ma jakąś radość, to chce się z kimś podzielić - z ojcem, z matką, z dziadkiem. To jest podstawa dla nas tej idei - podkreślił Jaraczewski.
Prezes Poczty Polskiej S.A., partnera inicjatywy, Jerzy Jóźkowiak ocenił, że najważniejsze w akcji "Mamy niepodległą" jest promowanie "właściwych postaw". - Z jednej strony niepodległość, z drugiej - radość i dzielenie się tą radością z innymi - zaznaczył Jóźkowiak.
W ramach akcji Muzeum Józefa Piłsudskiego przygotowało trzy wzory kartek niepodległościowych autorstwa znanych polskich artystów: Piotra Młodożeńca, Andrzeja Pągowskiego i Józefa Wilkonia. Pierwsza z nich przedstawia grafikę - Józefa Piłsudskiego na koniu, druga młodego mężczyznę w koszulce z wizerunkiem marszałka. Trzecia to również grafika - odręcznie narysowany człowiek podlewający biało-czerwony kwiat.
Józef Wilkoń opowiadał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o problemach z uchwyceniem na kartce twarzy Józefa Piłsudskiego. "Zawsze wydawało mi się to tak łatwe, jednak tak się nie stało. W końcu posadziłem go na Kasztance, to mi pomogło, a twarz ukazałem trochę w oddaleniu, ale mam nadzieję, że udało się uchwycić podobieństwo. U nas w domu zawsze panował kult Piłsudskiego, z dzieciństwa pamiętam wszystkie piosenki o marszałku i Legionach. Myślę, że ten kult przydałoby się zaszczepić w każdym polskim domu" - zaakcentował Wilkoń.
Piotr Młodożeniec zaakcentował swoją radość z zaproszenia do wykonania kartki na święto 11 listopada. - Zwłaszcza że przez większość mojego życia to święto było zakazane. Pamiętam, w 1981 r. robiłem plakat na Święto Niepodległości, niosłem go wieczorem przez Warszawę i zostałem zatrzymany przez patrol milicji. Wtrącono mnie na kilka godzin do takiego +azylu+ za karę, że takie nieprawomyślne rzeczy robię. Tak że teraz byłem zachwycony, że mogę w sposób otwarty taką kartkę zaprojektować - dodał Młodożeniec.
Akcję wsparły osoby ze świata polityki, kultury i sportu. Są wśród nich m.in. Daniel Olbrychski, Anna Cieślak, Paweł Fajdek, Piotr Małachowski, Mateusz Damięcki, Artur Andrus, Emilian Kamiński i Grażyna Wolszczak. - Bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w tej akcji, żeby przypomnieć wszystkim, jak ważna jest niepodległość - mówił Damięcki.
Do akcji włączyło się ponad 370 hufców Związku Harcerstwa Polskiego, 140 szkół z całej Polski, stołeczne teatry i instytucje kultury oraz uczestnicy Biegu Niepodległości. Kartki będą dostępne m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu 


Pozdrawiam Jag.

JESIENNE KWIATY

   

Pozdrawiam jesiennie  Jag.